Wielki mistrz reiki

Tomasz Albert Cynowski


Trochę o sobie

Nazywam się Tomasz Albert Cynowski. Mam 31 lat. Pracuję w handlu. Jestem żonaty, mam syna.

Rozwojem duchowym interesuję się od 1995 r., albo i dłużej, konkretnie teozofią, antropozofią, uzdrawianiem za pomocą bioterapii i odżywianiem wg pięciu przemian, a ostatnio pisaniem. Staram się ćwiczyć w jasnowidzeniu opartym na medytacji, tarocie, runach, kartach klasycznych, a motorem mojego rozwoju jest reiki jako sztuka uzdrawiania (jestem wielkim mistrzem reiki) i ścieżka życia oraz pobudzana energia kundalini. Od 1998 r. jest mi dane obserwowanie aury, a od około 2002 r. spoglądam w światy duchowe. Wierzę, że poprzez ukazanie człowiekowi świata ducha, można pomóc mu w jego osobistym rozwoju (co staram się zapisywać).

W moim portrecie numerologicznym jest co najmniej siedem jedenastek i dwie liczby 22 oraz dwie lub trzy liczby długu karmicznego, i to głównie w najistotniejszych miejscach portretu. Uwierzcie, nie jest to łatwa i prosta ścieżka, ale na pewno jest interesująca.

Od wielu lat interesuję się tematyką miesięczników „Nieznany Świat”, „Wróżka”, „Szaman” oraz „Nexus”. Nie stronię od tygodników politycznych, ale w ilościach mocno umiarkowanych. Dostrzegam w nich pewną prawidłowość. Najpierw we „Wróżce”, z przymrużeniem oka lub całkiem poważnie, można przeczytać pewne archetypowe opowieści z innego wymiaru. Po niedługim czasie, już jako konkretne informacje, pojawiają się w „Nexusie” i mało kto zwraca na nie szerszą uwagę. Po dwóch latach są publikowane w periodykach, takich jak „NIE”, „Fakty i Mity”, „Niedziela” czy „Nasz Dziennik”. Wtedy te informacje są czytane pod biurkami polityków. Następnie, po średnio 9 miesiącach, rodzą się w „Gazecie Wyborczej”. Wówczas mówią o nich prawie wszystkie media. Po roku lub dwóch latach „Fakt”, rzadziej „Super Express”, robią z tego sensację na pierwszej stronie. Interesujące, prawda?


poprawny HTML i CSS
wykonanie: derlatka.info
licznik odwiedzin: 5256